Czy kiedykolwiek czułeś, że musisz się uśmiechać, nawet gdy w środku czujesz smutek? Czy zadawałaś sobie pytanie: „Czy muszę być szczęśliwa?”. W dzisiejszym świecie, zdominowanym przez media społecznościowe i wszechobecny kult samorozwoju, zaopiekowanego dobrostanu, często słyszymy hasła takie jak „myśl pozytywnie!” czy „bądź wdzięczny za to, co masz!”. Choć intencje mogą być dobre, takie podejście w pop-psychologii zwane jest toksyczną pozytywnością, może być szkodliwe dla naszego zdrowia psychicznego.
W społeczeństwie panuje przekonanie, że szczęście to cel, do którego powinniśmy dążyć za wszelką cenę. Tymczasem psychologia zwraca uwagę na fakt, że stan podwyższonego nastroju nie jest neutralnym i ciągłym stanem emocjonalnym. Jest raczej chwilowym, wyższym stanem, który osiągamy w sprzyjających okolicznościach. Życie dostarcza nam cały wachlarz emocji, a próba tłumienia tych, które uznajemy za „negatywne”, jest zaprzeczeniem normalnego samopoczucia.
Przeżywanie kryzysów jest częścią życia
Każdy z nas przechodzi w życiu przez kryzysy rozwojowe (takie jak wejście w dorosłość, założenie rodziny czy przejście na emeryturę) oraz sytuacje kryzysowe (utrata pracy, rozstanie, żałoba). Są to naturalne momenty, które wymagają od nas konfrontacji z emocjami takimi jak smutek, złość, lęk, poczucie bezradności. Tłumienie tych uczuć w imię dążenia do ciągłego szczęścia i „pozytywnego myślenia” uniemożliwia ich odczuwanie i nie daje szansy na poradzenie sobie z nimi.
Emocje mogą służyć nam jako kompas, wskazujący nam, co jest dla nas ważne, jakie są nasze potrzeby i co dzieje się w naszym wnętrzu. Smutek informuje nas o stracie, lęk sygnalizuje zagrożenie, a złość mówi o naruszeniu naszych granic. Tłumienie tych sygnałów sprawia, że tracimy kontakt z naszymi potrzebami, co może prowadzić do przewlekłego stresu, lęku czy zaburzeń nastroju.
Akceptacja faktu, że wszystkie emocje są naturalną i nieuniknioną częścią życia, jest pierwszym krokiem do budowania prawdziwej odporności psychicznej.
*Odporność psychiczna/Rezyliencja, to zdolność do adaptacji i skutecznego radzenia sobie z trudnościami, stresem i zmianami.
Eutymia – stan równowagi emocjonalnej
W kontekście poszukiwania prawdziwej równowagi psychicznej, zamiast dążenia do ciągłego, nierealistycznego stanu szczęścia, warto zwrócić uwagę na pojęcie eutymii. Eutymia to stabilny stan emocjonalny, charakteryzujący się spokojem, równowagą i brakiem skrajnych wahań nastroju. Nie jest to euforia ani intensywna radość, ale raczej poczucie neutralnego spokoju, które pozwala na radzenie sobie z wyzwaniami dnia codziennego.
Dążenie do eutymii jest bardziej realistycznym i zdrowszym celem niż pogoń za ciągłym podwyższonym afektem – radością, euforią.

Emocje pozytywne i negatywne – obalamy MITY
W codziennych rozmowach często dzielimy emocje na „dobre/pozytywne” np. radość i „złe/negatywne” np. smutek, złość, lęk. Jest to jednak uproszczenie, które prowadzi do szkodliwego myślenia o konieczności odrzucania i unikania emocji “negatywnych”. W rzeczywistości wszystkie emocje są ważne i pełnią konkretną funkcję.
Przecież inni mają gorzej…
W obliczu czyjegoś cierpienia, często z dobrych intencji, rzucamy pocieszające słowa, które zamykają przestrzeń na przeżywanie emocji i odcinają od możliwości wsparcia. Słowa takie jak:
„Nie ma co się przejmować, inni mają gorzej.”
To porównanie umniejsza doświadczeniu drugiej osoby, sugerując, że jej ból jest nieistotny. W rezultacie osoba może czuć się winna, że odczuwa smutek, zamiast otrzymać wsparcie.
„Po prostu się uśmiechnij.”
Taki komunikat sugeruje, że rozwiązaniem problemu jest zmiana ekspresji i tego co na zewnątrz, a nie dotarcia do sedna problemu. Jest to forma bagatelizowania czyjegoś cierpienia.
„Bądź wdzięczny za to, co masz.”
Choć wdzięczność jest ważną praktyką, używana w ten sposób staje się narzędziem do unieważnienia czyjegoś smutku. To tak, jakbyśmy mówili: „Twój ból jest nieważny, bo przecież masz wiele innych, dobrych rzeczy w życiu”.
Wszystkie te frazy, choć wypowiadane z troski, odbierają drugiej osobie prawo do autentycznego przeżywania sytuacji i utrudniają poszukiwanie rozwiązania.
Co może być pomocne?
Nazwij swoje potrzeby
Powiedz wprost o tym co aktualnie jest Ci potrzebne np. „Nie potrzebuję rady, tylko wysłuchania” lub „Potrzebuję, żebyś po prostu był teraz ze mną”, “Jest mi ciężko, potrzebuję Twojej pomocy w obowiązkach”.
Korzystaj z profesjonalnej pomocy
Psychoterapia CBT, czyli terapia poznawczo-behawioralna, jest odpowiednim narzędziem do pracy nad wyrazem emocji. Uczy rozpoznawania emocji, pracy z myślami i budowania adaptacyjnych strategii radzenia sobie.
Praktykuj samowspółczucie
Pozwól sobie na trudne emocje bez osądzania. Pamiętaj, że każdy ma prawo do przeżywania smutku, złości czy lęku.
Dziennik emocji – metoda z terapii CBT
Prowadzenie dziennika emocji to proste, a jednocześnie niezwykle skuteczne narzędzie z terapii CBT. Polega na regularnym zapisywaniu swoich myśli i uczuć.
- Opisz sytuację, która się wydarzyła np. „Szef skrytykował mój raport”
- Nazwij emocje, którą czujesz w związku z daną sytuacją, np. Odczuwam z tego powodu smutek”, „Jestem zły, bo włożyłem w to dużo pracy”,
- Zapisz myśli, które pojawiły się w tej sytuacji np. „Jestem beznadziejny, nigdy nie będę dobry w tej pracy”.
- Podważaj te myśli, poszukaj dowodów za i przeciw. Czy zawsze tak jest? Czy są dowody na to, że jesteś beznadziejny? Takie podejście pozwala na zdystansowanie się od emocji i myśli, co jest pierwszym krokiem do ich zmiany.

Co może kryć się za wymuszoną pozytywnością?
Często za nadmierną i wymuszoną chęcią pokazywania jedynie dobrego samopoczucia kryją się zniekształcenia poznawcze, czyli błędy w naszym myśleniu, którym towarzyszą niewłaściwe przekonania. Terapia CBT pomaga je rozpoznać i zmieniać. Przykłady takich zniekształceń to:
Katastrofizacja
Myślenie, że najgorszy możliwy scenariusz na pewno się wydarzy, np. „Jeśli pokażę, że jest mi smutno, wszyscy mnie odrzucą”.
Myślenie czarno-białe
Postrzeganie sytuacji tylko jako „dobre” lub „złe”, np. „Jeśli nie jestem w tym momencie szczęśliwy, to znaczy, że moje życie jest bezwartościowe”.
Uogólnienia
Wyciąganie ogólnych wniosków na podstawie pojedynczego wydarzenia, np. „Ponieważ dziś odczuwam dużo smutku, to znaczy, że jestem osobą negatywną i narzekającą”.
Praca terapeutyczna nad tymi zniekształceniami pozwala na bardziej realistyczne i zrównoważone postrzeganie zarówno siebie, jak i otaczającej nas rzeczywistości.
Rola psychoterapii CBT
Terapia poznawczo-behawioralna skupia się na realistycznym, a nie zniekształconym postrzeganiu rzeczywistości. Dzięki podejściu i technikom dopasowanym do potrzeb i możliwości pacjenta terapia wprowadza w życie realną zmianę.
Rozpoznawanie i nazywanie emocji
Terapia uczy, jak identyfikować i nazywać to, co czujemy, bez etykietowania emocji jako „dobrych” lub „złych”.
Analiza automatycznych myśli i identyfikacja zniekształceń poznawczych
Pacjent uczy się rozpoznawać myśli, które prowadzą do wymuszonej pozytywności, a następnie weryfikować ich zgodność z rzeczywistością.
Uczenie akceptacji i uważności (mindfulness)
Zamiast walczyć z trudnymi emocjami, terapia uczy jak je obserwować i akceptować. Uważność pozwala nam być w chwili obecnej, bez oceniania tego, co czujemy.
Budowanie zdrowego dialogu wewnętrznego
Pacjent uczy się zastępować surowe, krytyczne myśli np. „Nie mam prawa czuć się smutny bardziej realistycznymi i życzliwymi komunikatami, adekwatnymi do rzeczywistości.
Podsumowanie
Podsumowując, pozytywność na siłę nie jest zdrowa. Tłumienie emocji i udawanie, że wszystko jest w porządku, to droga do pogorszenia stanu psychicznego. Prawdziwa odporność psychiczna rodzi się z akceptacji całego spektrum ludzkich emocji, zarówno tych przyjemnych, jak i nieprzyjemnych. Terapia poznawczo-behawioralna uczy nas, jak rozpoznawać, nazywać i pracować z naszymi emocjami w sposób zdrowy i konstruktywny, pomagając w budowaniu życia opartego na autentyczność.
Na naszym kanale YouTube


