Rozpoczęcie procesu terapeutycznego może być stresującym momentem dla wielu osób. Wiąże się z tym niepewność, którą w sobie mamy, obawa przed nowym doświadczeniem, a także lęk przed odsłonięciem siebie. Warto przypomnieć, że szczerość jest fundamentem pracy terapeutycznej, jednak istnieją pewne komunikaty, które mogą utrudniać proces, blokować realną zmianę czy budować dystans. Sesja terapeutyczna to bezpieczna przestrzeń, w której możesz otworzyć się bez obaw. Terapeuta jest po to, aby wysłuchać i pomóc, jednak niektóre zwroty lub myśli w głowie mogą utrudnić ten proces. Zastanówmy się nad rzeczami, którym można przyjrzeć się bliżej, podczas na sesji terapeutycznej.
1. Nie bagatelizuj własnych problemów.
W procesie terapii nie ma „nieważnych” czy “błahych” tematów. Często te właśnie rzeczy, którym chcemy umniejszyć ważności, okazują się ogromnym krokiem do dalszej pracy. Każda rzecz, o której nadmiernie myślimy, jest warta uwagi i zaopiekowania. Jeśli jest w Tobie coś, co rezonuje, jest to wystarczający powód, by wnieść to na sesję oraz omówić.
Co można powiedzieć zamiast? – „Nie lubię przesadzać, ale to naprawdę mnie dotyka – porozmawiamy o tym?”
2. Nie ukrywaj prawdy.
“U mnie wszystko w porządku.” Terapia zaczyna się od Twojej decyzji o rozpoczęciu zmiany. Pokazywanie na siłę, że wszystko jest w normie, blokuje postęp i podejmowanie kolejnych kroków w przód. Terapeuta musi usłyszeć prawdziwe uczucia i myśli, które są szczere. Nie chodzi o cenzurowanie siebie, chodzi o chęć pokazania siebie.
Co można powiedzieć zamiast? – „Czuję się zagubiony/a i nie wiem, od czego zacząć.”
3. Nie porównuj się.
Porównywanie swojego cierpienia do problemów innych osób często sprowadza się do problemu poruszanego w pierwszym punkcie artykułu, bagatelizowania przeżywanych rzeczy. Cierpienia nie da się usytuować na skali porównawczej. Jeśli ktoś doświadcza czegoś obiektywnie trudniejszego, nie sprawia, że Twoje przeżycia przestają być mniej ważne. Zdanie „inni mają gorzej” często zapala u nas lampkę w głowie pod tytułem: „Przesadzam”, która jest myląca dla naszego samopoczucia.
Co można powiedzieć zamiast? – „Trudno mi uznać to, co przeżywam, za wystarczający powód, by tu być.”
4. Nie czuj się oceniany.
Dobry terapeuta nie jest oceniający – jego zadaniem jest obserwowanie, zadawanie trafnych pytań, nazywanie mechanizmów, które zachodzą w naszych głowach, i pomaganie w ich zrozumieniu. Zwrot “na pewno mnie oceniasz” często blokuje zaufanie i kryje strach przed oceną. Komunikat o ocenianiu zazwyczaj nie jest wyrazem złości wobec terapeuty, lecz może być sygnałem głębszego lęku, który mamy w sobie przed krytyką, odrzuceniem, a nawet zawstydzeniem. Wypowiedzenie go w formie zaatakowania, automatycznie ustawia relację w pozycji obronnej, zamiast budować zaufanie, tworzymy wokół siebie mur.
Co można powiedzieć zamiast? – „Kiedy to mówisz, czuję się oceniany/oceniana.”

5. Nie traktuj terapii jako gotowego rozwiązania.
Terapia to nie szybka “instrukcja obsługi” życia, jest to świadomy proces. Stwierdzenie “powiedz mi, co mam zrobić” oraz oczekiwanie na podanie rozwiązań mogą doprowadzić do frustracji. Terapeuta pomaga Cię poprowadzi, ale wszystkie decyzje należą do Ciebie. To ty jesteś profesjonalistą w dziedzinie wiedzy o sobie samym. Kluczowa jest współpraca i wspólne dochodzenie do wniosków, a nie jednostronne doradzanie. Tak jak w podejściach rozwijanych przez Aarona T. Beck’a – jednego z twórców terapii poznawczo-behawioralnej.
Co można powiedzieć zamiast? – „Jak mogę lepiej zrozumieć tę sytuację?”
Terapia to przestrzeń, w której uczymy się mówić rzeczy, których nigdzie nie potrafiliśmy wypowiedzieć. Nie chodzi w tym o bycie idealnym pacjentem, a o zachowanie autentyczności i szczerości. Pamiętaj, że terapeuta jest po to, aby ci pomóc – im bardziej otworzysz się w tej relacji, tym większe efekty zobaczysz.
Bibliografia:
Padesky, C. A. (2022). Collaboration and guided discovery. Cognitive and Behavioral Practice, 29(3), 545–548. https://doi.org/10.1016/j.cbpra.2022.02.003

