Depresja zaskakuje, potrafi zjawić się w najmniej oczekiwanych momentach w życiu. Ma wiele twarzy. Dla każdego jest inna, dla każdego bolesna w jego osobistych doświadczeniach. Choroba ma wiele twarzy, ale zdecydowanie nikt nie powinien tkwić w jej masce.
Weronika doświadczyła próby samobójczej, która miała zakończyć odczuwanie bólu i cierpienia. Bliscy Weroniki byli zaskoczeni jej decyzją, nieświadomi powagi jej stanu i wagi choroby, z jaką się mierzy zarzucali ją wieloma “złotymi radami”, które osoby w depresji często mogą usłyszeć od ludzi w ich otoczeniu.
Wiele twarzy depresji
Jak wiemy “odpuszczenie, bo inni mają gorzej”, “pójście pobiegać” czy “nie przesadzanie” to nie są metody radzenia sobie z depresją. Na szczęście Weronika otrzymała odpowiednią pomoc. Dzięki farmakoterapii dostrzega w sobie ogromną zmianę, wróciła jej dawna energia, radość, a przede wszystkim i co najważniejsze – chęć życia. Nieoceniona okazała się również pomoc psychoterapeutki poznawczo-behawioralnej. Psychoterapia pomogła Weronice oddalić się od własnych, krzywdzących schematów myślowych. Dziś wie, że depresja jest chorobą, za którą odpowiedzialne są zmiany w mózgu, a ona sama nie jest winna swojej choroby.
Weronika, 27 lat
Jerzy całe życie uważał, że smutek i zamartwianie się są częścią jego charakteru. Zawsze czuł się gorszy, małowartościowy i mniej ciekawy od innych, dodatkowo często słysząc, że “powinien się uśmiechnąć i mniej zamartwiać”. Jerzy doświadczył w życiu ciężkich momentów, historia uzależnienia od alkoholu w najbliższej rodzinie zmieniła go na zawsze. Sam również doświadczył brzemię uzależnienia, przez które stracił pracę. Samopoczucie Jerzego zaczęło się pogarszać, brakowało mu sił na podstawowe czynności, nie wstawał z łóżka, nie jadł, zupełnie przestał o siebie dbać.
Dzięki namowom żony Jerzy trafił pod opiekę psychiatry. Diagnozom była depresja, a szybko wdrożone leczenie farmakologiczne w postaci antydepresantów zaczęło przynosić pozytywne skutki. To nie były łatwe do podjęcia kroki, Jerzy obawiał się leczenia, a pomoc psychiatry była dla niego trudna do zaakceptowania. Jednak wraz z upływem czasu samopoczucie Jerzego zaczęło się poprawiać, towarzyszyło mu mniej lęków, wróciły siły do działania, a bliscy zauważyli w nim dawną iskrę radości. Z tej perspektywy nawet ciężkie doświadczenia jak utrata pracy, są dla Jerzego ważne, bo stały się początkiem drogi do zdrowienia.
Jerzy, 54 lata
Przyjście na świat wyczekiwanego, ukochanego dziecka to piękny i radosny moment. Również dla Agnieszki poród synka Wojtusia był najpiękniejszą chwilą w życiu. Pierwsze dni spędzone z noworodkiem miały być przepełnione szczęściem, miłością i spokojem. Jednak wbrew oczekiwaniom młodej mamy, jej odczucia były zupełnie odwrotne. Kiedy Agnieszka wraz z synkiem wróciła do domu, zaczęła odczuwać smutek, przygnębienie, stała się płaczliwa i nadmiernie rozdrażniona, a jej emocje nie były obojętne mężowi oraz dziecku, które doskonale odczuwało stres i smutek mamy. Agnieszka czuła się winna całej sytuacji, obawiała się, że nie będzie nie potrafiła zająć się dzieckiem, na które tak długo czekała.
Koleżanki starały się pocieszać świeżo upieczoną mamę, że uczucie przygnębienia dotyka większość kobiet po porodzie, popularny “baby blues” przechodzi każda kobieta, a za kilka dni wszystko wróci do normy. Jednak mijały tygodnie, a stan Agnieszki nie poprawiał się, bycie mamą wbrew jej oczekiwaniom przysparzało więcej smutku niż radości. Natłok obowiązków, z którymi nie potrafiła sobie poradzić, nie pomagał jej w poprawie samopoczucia, a kobieta obwiniała się o bycie najgorszą matką. Podczas przeglądania stron internetowych Agnieszka natknęła się na problem depresji poporodowej, a historie, które czytała odpowiadały temu jak czuła się ona sama. Dzięki napotkanym wpisom podjęła się psychoterapii, a tam zrozumiała i zaakceptowała swoją chorobę. Dziś wie, że depresja nie czyni ją złą mamą, a poprzez dobraną farmakoterapię i przebytą terapię objawy, z jakimi się mierzyła ustały. Młoda mama dumnie mówi “jestem szczęśliwa.”
Agnieszka, 31 lat
Artykuł „Wiele twarzy” na podstawie: https://receptomat.pl/post/de/historie-o-wychodzeniu-z-depresji

