Jak nasz język może wpływać na stygmatyzację zaburzeń psychicznych? | trzymsie.pl

Jak nasz język może wpływać na stygmatyzację zaburzeń psychicznych?

05-05-2026

„Język nie tylko opisuje rzeczywistość – on ją współtworzy. Słowa, których używamy, by mówić o cierpieniu, mogą albo pomagać leczyć, albo pogłębiać ból.”
– na podstawie prac Aarona T. Becka


Słowa, których używamy na co dzień, mogą budować mosty albo wznosić mury. Sprawdź, jak mówić o zdrowiu psychicznym z troską i szacunkiem.

 

Słowa mają moc – większą, niż myślimy

Wyobraź sobie, że od lat zmagasz się z czymś, czego nie widać gołym okiem – z lękiem, który sprawia, że każde wyjście z domu jest jak wspinaczka na Everest, albo z depresją, która sprawia, że nawet wstanie z łóżka wymaga ogromnej siły. I wyobraź sobie, że kiedy w końcu zebrałeś/łaś odwagę, żeby o tym powiedzieć, usłyszałeś/łaś: „Przestań się mazać” albo „Inni mają gorzej, a jakoś dają radę”. Jak się czujesz? Prawdopodobnie dużo gorzej niż przed tą rozmową.

 

Stygmatyzacja zaburzeń psychicznych to zjawisko społeczne, które sprawia, że osoby potrzebujące pomocy wstydzą się jej szukać. Paradoksalnie – nie chodzi wyłącznie o spektakularne akty dyskryminacji. Znacznie częściej stygmatyzacja chowa się w codziennym języku: w żartach, potocznych powiedzeniach, w sposobie, w jaki mówimy o zdrowiu psychicznym przy stole czy w mediach społecznościowych.


W tym artykule przyjrzymy się, jak nasz język może ranić lub leczyć – i co możemy zrobić, żeby mówić o zdrowiu psychicznym z troską, szacunkiem i wiedzą.

 

Kliknij i umów się na sesję terapii online

 

 

Czym właściwie jest stygmatyzacja i skąd się bierze?

 

Stygmatyzacja to proces nadawania grupie ludzi negatywnej etykiety, która sprawia, że są postrzegani jako „inni”, gorsi, niebezpieczni lub słabi. W kontekście zdrowia psychicznego stygmat działa na kilku poziomach:

  • Stygmatyzacja społeczna – to negatywne przekonania i uprzedzenia społeczne wobec osób z zaburzeniami psychicznymi, np. „osoby z depresją są leniwe” lub „schizofrenia oznacza niebezpieczeństwo dla otoczenia”.
  • Autostygmatyzacja – to jeden z najgroźniejszych efektów złego języka. Dzieje się wtedy, gdy osoba dotknięta zaburzeniem internalizuje te negatywne przekonania i zaczyna wierzyć, że jest „gorsza”, „słabsza” lub „nieuleczalna”.
  • Stygmatyzacja strukturalna – dyskryminacja wbudowana w instytucje i systemy, np. ograniczony dostęp do leczenia, nierówne traktowanie w miejscu pracy.

 

Wiedza oparta na badaniach

Badania wskazują, że stygmatyzacja jest jedną z głównych przyczyn, dla których osoby potrzebujące pomocy psychologicznej jej nie szukają lub rezygnują z leczenia. Według danych WHO, na świecie pomoc uzyskuje mniej niż połowa osób z poważnymi zaburzeniami psychicznymi – a stygmat jest jedną z kluczowych barier.

 

W Polsce problem jest szczególnie poważny: według raportów Instytutu Psychiatrii i Neurologii, ponad 80% Polaków przyznaje, że przynajmniej raz zetknęło się z negatywnymi komentarzami na temat zdrowia psychicznego w swoim otoczeniu.


Praktyczny przewodnik: Słowa, których lepiej unikać – i ich zamienniki

Wiele stygmatyzujących określeń weszło do codziennego języka tak głęboko, że używamy ich zupełnie bezwiednie. Poniżej znajdziesz najczęstsze z nich – oraz propozycje, jak można powiedzieć to samo z większą wrażliwością.


UNIKAJ → UŻYJ ZAMIAST

  • „Jest wariatem” „Zmaga się z zaburzeniem psychicznym” lub „Potrzebuje wsparcia”
  • „Depresja to wymówka / lenistwo” „Depresja to choroba, która utrudnia codzienne funkcjonowanie”
  • „Psychol / psychiczny / stuknięty”   „Osoba zmagająca się z problemami zdrowia psychicznego” / „Przeżywa kryzys” / „Zmaga się z trudnościami emocjonalnymi”
  • „Jest schizofrenikiem/depresyjny/borderline” (diagnoza jako rzeczownik lub przymiotnik tożsamości) → „Osoba ze schizofrenią / z depresją / z zaburzeniem osobowości borderline” 
  • „Ogarnij się”, „weź się w garść”  „Jestem tu dla Ciebie” / „Rozumiem, że to trudne. Jak mogę ci pomóc?” / „To, co czujesz, jest ważne i zasługuje na uwagę”
  • „To normalne, każdy tak ma” „To brzmi naprawdę ciężko. Chcę to lepiej zrozumieć.”  / „To, co czujesz, jest ważne i zasługuje na uwagę”
  • „Psychiatryk” czy „wariatkowo” „szpital psychiatryczny, oddział psychiatryczny, Centrum Zdrowia Psychicznego, Poradnia Zdrowia Psychicznego”

Zmiana języka nie wymaga wielkich przemówień. Wystarczy odrobina uważności – i chęć, żeby drugi człowiek poczuł się widziany, a nie osądzony.

Stygmatyzacja w codziennej komunikacji – czego się wystrzegać

Stygmatyzujące komunikaty nie zawsze brzmią jak jawne obelgi. Często są ukryte w pozornie „życzliwych” radach lub codziennych powiedzonkach. Oto kilka wzorów, na które warto zwrócić uwagę:

  • Bagatelizowanie: „To tylko stres, każdy to ma” – takie słowa umniejszają realne cierpienie drugiej osoby.
  • Moralizowanie: „Powinieneś być wdzięczny za to, co masz” – wywołuje poczucie winy zamiast wsparcia.
  • Medykalizowanie na siłę: „Na pewno bierzesz za dużo leków” – podważa decyzje terapeutyczne i zaufanie do specjalistów.
  • Diagnozowanie „z dystansu”: „On jest na pewno narcyzem” – spłyca złożone ludzkie zachowanie i stwarza fałszywe etykiety.
  • Używanie nazw diagnoz jako epitetów: „paranoidalny / obsesyjny / maniakalny” – trywializuje poważne zaburzenia.
  • Kwestionowanie terapii: „Po co ci psycholog, lepiej porozmawiaj z rodziną” – zniechęca do szukania profesjonalnej pomocy.
  • Żarty o zaburzeniach psychicznych. Nawet jeśli są „niewinne”, wzmacniają negatywne stereotypy i wykluczają osoby dotknięte tymi zaburzeniami – które być może słuchają i milczą.

Każdy z tych komunikatów, nawet wypowiedziany bez złej woli, może sprawić, że osoba zmagająca się z trudnościami psychicznymi zamknie się w sobie – i odłoży szukanie pomocy na kolejne miesiące lub lata.


Cztery zasady komunikacji bez stygmatyzacji

  1. Mów o osobie, nie o diagnozie.

Jedną z najważniejszych zasad jest stawianie człowieka przed diagnozą, tzw. zasada person-first language – człowiek jest ważniejszy niż jego diagnoza. Diagnoza opisuje doświadczenie, nie definiuje tożsamości.

Zamiast mówić „depresyjny” lub „borderline”, mówimy „osoba z depresją” lub „osoba z zaburzeniem osobowości borderline”. Diagnoza opisuje stan lub doświadczenie – nie definiuje tożsamości człowieka.

 

  1. Słuchaj, zanim doradzisz.

Często człowiek potrzebuje być wysłuchany, nie naprawiony. Obecność i uwaga potrafią zrobić więcej niż gotowe rady. Nie ma jednej słusznej odpowiedzi dla wszystkich. Najlepszym językiem jest ten, który szanuje preferencje konkretnej osoby.

 

  1. Unikaj sensacji.

Mówienie o zdrowiu psychicznym z empatią – nie dramatem – normalizuje szukanie pomocy i sprawia, że temat przestaje być tabu.

 

  1. Pytaj, zamiast zakładać.

„Jak się czujesz?” to zawsze lepsze niż „Wiem, co czujesz”. Każde doświadczenie jest inne i zasługuje na indywidualne podejście.


Szczególna uwaga: temat samobójstwa

W temacie samobójstw obowiązują szczególne standardy językowe – tzw. bezpieczny przekaz (ang. safe messaging guidelines), opracowane m.in. przez WHO i IASP. Unikaj szczegółowego opisywania metod, romantyzowania śmierci samobójczej czy dramatyzowania. Mów zamiast tego o kryzysie, możliwości szukania pomocy i wyzdrowienia. Zastąp zwrot „popełnił samobójstwo” formą „odebrał sobie życie” – to drobna zmiana, która ma duże znaczenie dla osób w kryzysie.

 

Perspektywa CBT:  Dlaczego język ma szczególne znaczenie w terapii poznawczo-behawioralnej?

Terapia poznawczo-behawioralna (CBT) opiera się na fundamentalnym założeniu, że to, co myślimy, wpływa na to, co czujemy i jak działamy. Aaron T. Beck, uważany za jednego z twórców CBT, wykazał, że sposób, w jaki interpretujemy rzeczywistość – czyli nasze myśli automatyczne i głębsze schematy poznawcze – kształtuje nasze emocje i zachowania.

 

Jeśli tak, to język, jakim opisujemy siebie i innych, jest fundamentem tych przekonań. Kiedy mówimy do kogoś lub o kimś, używając stygmatyzujących słów, współtworzymy negatywne schematy myślowe. I odwrotnie – język pełen szacunku i precyzji może pomagać tym schematom korygować się w zdrowszym kierunku.

 

W praktyce CBT terapeuci uczą, jak rozpoznawać zniekształcenia poznawcze – czyli błędy w myśleniu, które podtrzymują cierpienie. Stygmatyzujący język jest swoistym zniekształceniem poznawczym na poziomie kulturowym: etykietowanie, katastrofizowanie, myślenie czarno-białe. To wszystko mamy wbudowane w codzienne potoczne zwroty o zdrowiu psychicznym. I właśnie dlatego zmiana języka nie jest tylko kwestią estetyki czy „poprawności” – to realny element pracy nad zdrowiem psychicznym.


Checklista: mówię o zdrowiu psychicznym z szacunkiem

 

Zanim coś powiesz lub napiszesz — sprawdź:

  • Czy stawiam człowieka przed diagnozą? (nie: „depresyjny”, ale: „osoba z depresją”)
  • Czy nie trywializuję diagnoz klinicznych, używając ich jako przymiotników lub żartów?
  • Czy nie sugeruję, że cierpienie jest kwestią wyboru, słabości woli lub charakteru?
  • Czy nie romantyzuję ani nie dramatyzuję tematów związanych z samobójstwem?
  • Czy szanuję decyzje terapeutyczne danej osoby (leczenie, terapia, leki)?
  • Czy nie przypisuję diagnoz nieformalne w rozmowach o innych?
  • Czy mój język jest precyzyjny i oparty na faktach, a nie na stereotypach?
  • Czy jestem otwarty/a na to, żeby zapytać osobę, jakim językiem woli mówić o swoim doświadczeniu?

 

Nie chodzi o doskonałość – chodzi o kierunek

Zmiana języka nie jest łatwa. Przez całe życie wchłanialiśmy potoczne zwroty, które teraz głęboko tkwią w naszej mowie. Nikt nie jest idealny i nikt nie wymaga od nas natychmiastowej, bezbłędnej transformacji.

 

Chodzi raczej o kierunek. O uważność. O gotowość do refleksji – i do korekty, jeśli zorientujemy się, że powiedzieliśmy coś, co mogło zranić.

 

W terapii poznawczo-behawioralnej jedną z kluczowych umiejętności jest właśnie ta gotowość do zatrzymania się i ponownej oceny myśli. Dokładnie to samo możemy robić z językiem – zauważać, sprawdzać, poprawiać. Bez samooskarżania się, z życzliwością wobec siebie i innych.

 

Bo każde słowo, które wypowiadamy o zdrowiu psychicznym, albo buduje trochę bezpieczniejsze środowisko dla kogoś, kto zmaga się z niewidoczną trudnością – albo sprawia, że ten ktoś chowa się trochę głębiej w sobie. I tylko od nas zależy, który efekt wybieramy.


Warto zapamiętać: Jeśli nie masz pewności, jak mówić o czyjejś sytuacji zapytaj tę osobę. Pytanie „jak wolisz, żebym o tym mówił/a?” to jeden z najpiękniejszych aktów szacunku, jakie możemy okazać drugiemu człowiekowi.

Szukasz wsparcia psychologicznego lub terapii CBT?

 

Pierwszy krok po pomoc bywa najtrudniejszy. Na trzymsie.pl znajdziesz specjalistów, z którymi możesz porozmawiać z dowolnego miejsca – bez kolejek i bez stresu. Pierwsza rozmowa to tylko krok, nie zobowiązanie.

 

Psycholog online, psychoterapia przez internet

Źródła i literatura

  1. Beck, A. T. (1979). Cognitive Therapy of Depression. New York: Guilford Press.
  2. Beck, A. T., Rush, A. J., Shaw, B. F., Emery, G. (1979). Cognitive Therapy of Depression. New York: Guilford Press. — Polska: Beck, A. T. (2005). Terapia poznawcza depresji. Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego.
  3. Corrigan, P. W. (2005). On the Stigma of Mental Illness: Practical Strategies for Research and Social Change. Washington, DC: American Psychological Association.
  4. Corrigan, P. W., Watson, A. C. (2002). Understanding the impact of stigma on people with mental illness. World Psychiatry, 1(1), 16–20.
  5. Goffman, E. (2005). Piętno. Rozważania o zranionej tożsamości. Gdańsk: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne. (oryg. Stigma: Notes on the Management of Spoiled Identity, 1963)
  6. World Health Organization (2019). Mental Health: Suicide Prevention. Safe messaging guidelines. Geneva: WHO.
  7. Henderson, C., Evans-Lacko, S., Thornicroft, G. (2013). Mental illness stigma, help seeking, and public health programs. American Journal of Public Health, 103(5), 777–780.
  8. Dyduch, A., Grzywa, A. (2009). Stygmatyzacja i jej uwarunkowania na przykładzie stygmatyzacji związanej z zaburzeniami psychicznymi. Psychiatria Polska, 43(6), 719–731.
  9. Cechnicki, A. (2008). Schizofrenia — inna, nie gorsza. Przeciwdziałanie stygmatyzacji chorych na schizofrenię i ich rodzin. Psychiatria Polska, 42(3), 321–333.
  10. Leahy, R. L. (2003). Cognitive Therapy Techniques: A Practitioner’s Guide. New York: Guilford Press.
  11. Schulze, B., Angermeyer, M. C. (2003). Subjective experiences of stigma. A focus group study of schizophrenic patients, their relatives and mental health professionals. Social Science & Medicine, 56(2), 299–312.
  12. Instytut Psychiatrii i Neurologii (2022). Raport o stanie psychiatrii w Polsce. Warszawa: IPiN.

Dlaczego terapia online z trzymsie.pl?

Pomożemy Ci wygrać z lękiem, natręctwami, depresją, chorobą afektywną dwubiegunową, zaburzeniami odżywiania, uzależnieniami oraz traumami. Psycholog online wesprze Cię także w przypadku problemów związanych z relacjami z innymi, niską samooceną, brakiem motywacji, stresem czy bezsennością, w momencie ważnych zmian życiowych takich jak emigracja, macierzyństwo czy poszukiwanie nowej pracy i trudnych sytuacjach życiowych. Prowadzimy psychoterapię online w nurcie poznawczo-behawioralnym, o najlepiej udowodnionej skuteczności. Jedna sesja terapii trwa 50 minut i kosztuje 180-250 zł.

W trzymsie.pl lubimy konkrety. Naszym celem jest, aby skutecznie pomóc w Twoim problemie.

Umów się na sesję

Recepcja trzymsie.pl

Zadaj nam pytanie dotyczące Twojego problemu, dopasowania dla Ciebie odpowiedniego terapeuty lub procesu rezerwacji sesji, a skontaktujemy się z Tobą tak szybko, jak będzie to możliwe. Jeśli pragniesz, abyśmy przekazali Twoje zapytanie konkretnemu terapeucie, napisz nam któremu.