Zdrowa ambicja czy nieustanne udowadnianie swojej wartości?
„Chcę osiągnąć więcej”, „Nie mogę sobie pozwolić na porażkę”, „Muszę być najlepszy” wszystkie przytoczone zdania mogą pojawiać się w głowie osoby z ambicjami. Na pierwszy rzut oka trudno jednak stwierdzić, gdzie kończy się nasza zdrowa potrzeba rozwoju, a zaczyna presja związana z koniecznością nieustannego udowadniania sobie własnej wartości. Oba mechanizmy mogą prowadzić do wysokich osiągnięć, ale ich psychologiczne podłoże i konsekwencje mogą być zupełnie różne.
Ambicja sama w sobie nie jest czymś negatywnym. Może być źródłem energii, wytrwałości i satysfakcji z rozwijania własnych umiejętności. Problem pojawia się wtedy, gdy osiągnięcia przestają być czymś, co daje nam satysfakcję, a zaczynają pełnić funkcję „dowodu”, że jesteśmy wystarczająco dobrzy, wartościowi lub zasługujemy na uznanie. W takiej sytuacji sukces nie jest już tylko sukcesem – staje się warunkiem dobrego myślenia o sobie.
Czym jest zdrowa ambicja?
Zdrowa ambicja wiąże się przede wszystkim z chęcią rozwoju i realizowania ważnych dla nas celów. Osoba ambitna może stawiać sobie wysokie wymagania, ale jednocześnie potrafi zaakceptować fakt, że nie każdy cel zostanie osiągnięty od razu. Porażka może być źródłem rozczarowania, ale nie musi prowadzić do przekonania: „Jestem bezwartościowy”. Jest to kolejna lekcja i zdobyte doświadczenie.
Ważną rolę odgrywa tutaj motywacja. Z perspektywy teorii autodeterminacji szczególnie korzystne dla funkcjonowania człowieka są te formy motywacji, które pozostają zgodne z jego wartościami, zainteresowaniami i poczuciem autonomii. Badania pokazują, że motywacja wewnętrzna wiąże się z większym dobrostanem psychicznym, podczas gdy motywacja oparta przede wszystkim na presji i konieczności spełniania zewnętrznych oczekiwań może mieć inne konsekwencje.*
* Howard, J. L., Bureau, J. S., Guay, F., Chong, J. X. Y., Ryan, R. M. (2021). Student Motivation and Associated Outcomes: A Meta-Analysis From Self-Determination Theory. Perspectives on Psychological Science, 16(6), 1300–1323.
Zdrowa ambicja może więc wyglądać tak: „Chcę zdać ten egzamin, ponieważ zależy mi na tej dziedzinie i chcę rozwijać swoje kompetencje w tym obszarze”. Osoba ta może ciężko pracować i planować, być wymagająca wobec siebie i cieszyć się z sukcesu. Jednocześnie jej poczucie własnej wartości nie musi całkowicie zależeć od wyniku.

Kiedy ambicja zaczyna przekraczać granicę?
Sytuacja wygląda inaczej, gdy osiągnięcia stają się podstawą samooceny. Psychologia opisuje to między innymi za pomocą pojęcia warunkowania poczucia własnej wartości, zależnego od określonego obszaru funkcjonowania. Może nim być nauka, praca, status społeczny, wygląd, relacje czy sukces zawodowy.
W takim przypadku człowiek może myśleć: „Jestem coś wart, jeśli osiągam dobre wyniki”. Sukces przynosi wtedy nie tylko satysfakcję z wykonania zadania, ale również chwilowe poczucie bezpieczeństwa i podniesienie własnej wartości. Porażka natomiast może być przeżywana nie jako informacja o konkretnym działaniu, lecz jako informacja o całej osobie.
To właśnie tutaj pojawia się jedna z najważniejszych różnic między ambicją a potrzebą udowodnienia sobie własnej wartości. W pierwszym przypadku myśl brzmi: „Chcę osiągnąć ten cel”, a w drugim: „Muszę osiągnąć ten cel, żeby czuć, że jestem wystarczająco dobry”.
Co dzieje się, gdy pojawia się porażka?
Jednym z najlepszych sposobów rozpoznania, z czym mamy do czynienia, jest przyjrzenie się własnej reakcji na niepowodzenie.
Osoba kierująca się zdrową ambicją może po porażce pomyśleć: „Nie udało się. Co mogę zrobić inaczej następnym razem?”. Oczywiście jest przestrzeń na pojawienie się złości, smutku czy rozczarowania. Emocje te nie oznaczają problemu, są naszą naturalną reakcją na niezrealizowany cel.
Przy silnej zależności samooceny od osiągnięć reakcja może wyglądać inaczej: „Skoro mi się nie udało, oznacza to, że się nie nadaję”. Pojawia się wtedy ryzyko traktowania porażki jako zagrożenia dla własnej wartości, a nie jako informacji zwrotnej.
Czasem można doprowadzić do sytuacji, w której potrzeba ciągłego udowadniania własnej wartości może utrudniać nam osiąganie tego, na czym najbardziej nam zależy.
Sygnały, że ambicja zaczyna nas kosztować zbyt dużo.
Warto zatrzymać się i przyjrzeć swojej motywacji, jeśli coraz częściej:
- Trudno cieszyć się z sukcesu, ponieważ natychmiast pojawia się u nas kolejny cel do zrealizowania,
- Odpoczynek wywołuje w nas poczucie winy,
- Nawet bardzo dobre wyniki wydają się „niewystarczające”,
- Porównywanie się z innymi staje się źródłem napięcia,
- Porażka prowadzi do silnego poczucia wstydu lub bezwartościowości,
- Pojawia się chroniczne zmęczenie, napięcie lub poczucie, że cały czas trzeba coś nadrabiać,
- Rezygnujemy z relacji, odpoczynku czy innych ważnych obszarów życia, aby osiągać więcej.
Są to jednak sygnały, że warto przyjrzeć się funkcji, jaką osiągnięcia pełnią w naszym życiu. Jeśli czujesz przytłoczenie przez sygnały płynące z twojego ciała oraz głowy, warto sięgnąć po pomoc w tej kwestii. Wielu naszych terapeutów na trzymsie.pl wspiera w obszarze perfekcjonizmu.

Jak odzyskać bardziej zdrową relację z ambicją?
Pierwszym krokiem może być oddzielenie swojej wartości od wyników, jakie osiągamy. Możemy być dumni ze swoich osiągnięć, nie uzależniając od nich w całości swojej samooceny.
Pomocne może być również zadawanie sobie kilku pytań:
- „Czy nadal chciał/abym to robić, gdybym robił/a to tylko dla siebie?”,
- „Czy ten cel wynika z moich wartości, czy przede wszystkim z potrzeby uznania?”,
- „Co myślę o sobie, kiedy ponoszę porażkę?”,
- „Czy potrafię odpoczywać bez poczucia winy?”.
Warto również zastępować cele oparte wyłącznie na wyniku celami związanymi z procesem. Na przykład: zamiast „Muszę osiągnąć sukces”, można pomyśleć: „Jakie działania są zgodne z tym, co jest dla mnie ważne?”.
Takie podejście nie oznacza rezygnacji z ambicji. Wręcz przeciwnie, pozwala budować ambicję, która nie wymaga ciągłego udowadniania własnej wartości.
Ambicja nie musi być walką ze sobą
Zdrowa ambicja może współistnieć z wysokimi wymaganiami, pracowitością i chęcią osiągania sukcesów. Możemy chcieć być lepsi, rozwijać się i realizować ambitne cele, jednocześnie pamiętając, że pojedynczy wynik nie definiuje naszej wartości. Człowiek nie staje się bardziej wartościowy dlatego, że dostał awans, wygrał konkurs czy osiągnął sukces. Osiągnięcie może być ważną częścią jego historii, ale nie musi być dowodem na to, że zasługuje na szacunek.
Bibliografia
Crocker, J., Park, L. E. (2004). The costly pursuit of self-esteem: Implications for self-regulation and psychological distress. Psychological Bulletin, 130(3), 392–414.
Hill, A. P., Curran, T. (2016). Multidimensional perfectionism and burnout: A meta-analysis. Personality and Social Psychology Review, 20(3), 269–288.


