Terapia traumy – wywiad z pacjentką

11-07-2022

Ewa jest pacjentką, która z sukcesem zakończyła terapię PTSD (Posttraumatic Stress Disorder – Zespół Stresu Pourazowego). Zdecydowała się na terapię, aby uwolnić się od bolesnych wspomnień o traumatycznym wydarzeniu rzucającym ponury cień na jej całe życie.

 

Ewa została zgwałcona.

 

Jest to temat niezwykle trudny do poruszenia, jednak niestety również dosyć powszechny. Ewa zdradza nam swoje myśli zapisane na kartkach jej pamiętnika, który prowadziła podczas terapii. Kobieta ma trudności z podstawowymi czynnościami, nawet sen stanowi dla niej wyzwanie. Odczuwa nieustanny lęk przed własnymi wspomnieniami, nad którymi nie miała żadnej kontroli. Więcej informacji o przebiegu terapii znajduje się w artykule „Terapia traumy”.

 

Zapraszamy do zapoznania się z wywiadem z Ewą, która postanowiła podzielić się swoim doświadczeniem, aby pokazać innym, że nawet po tak okrutnym oraz niszczącym przeżyciu jakim jest gwałt, odpowiednia terapia może pomóc odzyskać pewność siebie oraz stanąć na nogi.

 

~~~

 

Jak to się stało, że trafiłaś na psychoterapię?

 

Jestem ofiarą przemocy seksualnej. Ogromny lęk, wstyd i poczucie winy, jakich doświadczałam po tym traumatycznym zdarzeniu sprawiły, iż pragnęłam jak najszybciej o wszystkim zapomnieć. Niestety im bardziej starałam się unikać tych wspomnień, tym bardziej stawały się one natarczywe. Zaczęły pojawiać się koszmary, flashbacki, napady paniki. W końcu wspomnienia te i towarzyszące im emocje całkowicie zdominowały całe moje życie.

 

Wtedy podjęłaś decyzję o terapii…

 

Nie. Wtedy zrozumiałam, że potrzebuję pomocy, ale decyzję o terapii podjęłam dopiero po konsultacji z psychologiem. Aż do tamtego momentu bowiem w ogóle nie zdawałam sobie sprawy z tego, że to, czego doświadczam, to objawy zaburzenia lękowego, które można z powodzeniem leczyć. Diagnoza zespołu stresu pourazowego sprawiła, że odzyskałam nadzieję na powrót do normalności.

 

Opowiesz trochę o tym, jak wyglądało Twoje życie z tym zaburzeniem?

 

To było życie w ciągłym lęku, życie w nieustającym, ogromnym napięciu. Wspomnienia gwałtu pojawiały się samoistnie, tak żywe, iż często miałam wrażenie, że wszystko dzieje się od nowa tu i teraz. Jednocześnie doświadczałam uczucia odcięcia od świata, bycia za szybą, zacierały się wszelkie granice między rzeczywistością a tym, co działo się tylko w mojej głowie. Byłam tym przerażona, bałam się wówczas, że tracę zmysły. Zaczęłam unikać wszystkiego, co w jakikolwiek sposób kojarzyło się z traumą i co mogło przywoływać bolesne wspomnienia. Miałam problemy ze snem, a gdy wreszcie udawało mi się zasnąć, pojawiały się koszmary. W konsekwencji zmagałam się też z przemęczeniem, drażliwością i problemami z koncentracją. Wspomnienie traumy żyło we mnie własnym życiem, a ja miałam wrażenie, iż zupełnie utraciłam nad nim kontrolę.

 

Dzięki terapii to się zmieniło.

 

Tak, ale nie od razu. To był trudny proces. Musiałam zmierzyć się w nim z własnym lękiem, czyli zrobić coś, czego dotychczas z taką starannością unikałam.

 

Na czym polega konfrontacja z lękiem podczas takiej terapii?

 

Po pierwsze na powrocie w wyobraźni do traumatycznych doświadczeń. W czasie sesji terapeutycznych opowiada się o nich ze szczegółami, uwzględniając wszystkie towarzyszące im myśli i emocje. Taka ekspozycja pozwala na wyrzucenie z siebie dręczących wspomnień i spojrzenie na nie z nowej, bardziej racjonalnej perspektywy. Dzięki temu, że ekspozycje te powtarza się w terapii wielokrotnie, człowiek ma też możliwość, by niejako „oswajać” stopniowo towarzyszący im lęk, aż do jego całkowitego wygaszenia. Ekspozycje wyobrażeniowe pozwalają też wyraźnie rozgraniczyć wspomnienia o traumie od samej traumy. Uświadamiają, że te pierwsze nie są niebezpieczne i nie mogą wyrządzić nam krzywdy. Człowiek przestaje ich w konsekwencji unikać, zaczyna je emocjonalnie przetwarzać i integrować.

 

Brzmi logicznie…

 

Tak, jednak dla osoby dotkniętej zespołem stresu pourazowego jest też bardzo trudne. Lęk potrafi tak paraliżować człowieka, iż nie jest on w stanie wydusić z siebie słowa. Mnie zajęło bardzo dużo czasu, by w ogóle móc zacząć mówić o tym, co się stało , a samo słowo „gwałt” przeszło mi przez gardło dopiero pod koniec terapii.

 

W terapii traumy stosuje się też tzw. ekspozycje „in vivo”.

 

Tak. Są to konfrontacje z bezpiecznymi sytuacjami, które jednak w związku z przeżytą traumą wywołują lęk. Wykonuje się je według wcześniej ustalonej hierarchii, metodą małych kroków, od najłatwiejszych do tych, których boimy się najbardziej. Dzięki temu stopniowo odzyskujemy poczucie sprawczości i uczymy się, że często strach ma wielkie oczy. Odzyskujemy życie, które dotychczas podporządkowane było strategiom unikania.

 

Od początku wiedziałaś, że jest to odpowiednia terapia dla ciebie?

 

Nie. Miałam wiele wątpliwości. Tak naprawdę bałam się bardzo tej terapii i wiele razy rozważałam rezygnację.

 

Co zatem sprawiło, że nie zrezygnowałaś?

 

Przede wszystkim trafiłam na świetnego specjalistę. Myślę, że to bardzo ważne, aby wybrać odpowiednio wykwalifikowanego psychoterapeutę, któremu będziemy w stanie zaufać. Warto też wspomnieć, że terapia metodą przedłużonej ekspozycji jest terapią krótkoterminową, dzięki której relatywnie szybko zaczęłam dostrzegać poprawę. Mimo iż jest ona trudna i wymagająca, to każda kolejna sesja wnosiła coś nowego, każda czegoś uczyła, każda przybliżała mnie do celu.

 

Co było dla Ciebie najtrudniejsze w przebiegu terapii?

 

Zazwyczaj w życiu instynktownie unikamy rzeczy, których się boimy. W terapii zrobić trzeba coś zupełnie odwrotnego: stanąć twarzą w twarz z własnym lękiem. Jest to bardzo trudne i wymaga wiele odwagi. Na początku terapii niełatwo było mi też obdarzyć psychologa pełnym zaufaniem. Musiałam mierzyć się ze wstydem i skrępowaniem. Wiele trudności sprawiła mi również zmiana sposobu myślenia, wyjście poza dotychczasowe schematy i przełamanie przekonań, zwłaszcza tych dotyczących odpowiedzialności i poczucia winy.

 

Mimo wszystkich tych trudności uważasz, że warto było wytrwać do końca? Jakie
odniosłaś z tego korzyści?

 

Oczywiście, że było warto! Zniknęły koszmary, flashbacki, odzyskałam pełną kontrolę nad wspomnieniami. Zyskałam ogromną samoświadomość, nauczyłam się rozpoznawać myśli i regulować towarzyszące im emocje. Pozbyłam się poczucia winy. Wygrałam z lękiem i zaczęłam na nowo cieszyć się życiem.

 

Czy jest coś, czego żałujesz w odniesieniu do terapii, lub coś, co dziś zrobiłabyś
inaczej?

 

Jestem z natury introwertykiem, nie umiem i nie lubię mówić o swoich emocjach. Przyszłam na tą terapię nastawiona na słuchanie. Chciałam wyciągnąć dla siebie jak najwięcej, mówiąc możliwie jak najmniej. Dziś wiem, że gdybym pozwoliła sobie na większą swobodę i otwartość wobec psychologa, wyniosłabym z terapii więcej korzyści. Nadal uważam jednak, że terapia była najlepszą rzeczą, jaką mogłam w tamtej chwili dla siebie zrobić i pomimo wszystkich napotkanych w jej toku trudności, nie żałuję ani trochę swojej decyzji.

 

Co powiedziałabyś innym kobietom rozważającym podjęcie terapii?

 

Aby nie bały się i nie wstydziły prosić o pomoc. Wiem, jak trudno jest przełamać lęk i wstyd i jak wiele obaw może budzić ta decyzja. Jednak naprawdę warto to zrobić, gdyż wszystkie psychiczne konsekwencje gwałtu naprawdę można pokonać. Ja przed terapią nie potrafiłam sobie nawet wyobrazić, że jeszcze kiedyś będę umiała cieszyć się życiem. Przekonana byłam, że nigdy nie będzie już ono takie, jak dawniej. Myliłam się. Życie po traumie można odzyskać i nadal może ono być piękne.

 

~~~

 

Jak pokazuje nam przykład Ewy, możemy uwolnić się od traumatycznych przeżyć. Terapia pomogła jej poukładać życie na nowo. Nie bójmy się szukać pomocy. Po wykonaniu pierwszego kroku, którym będzie decyzja o rozpoczęciu terapii, czeka nas niewyobrażalnie ciężka praca. Jednak nagrodą może być odzyskanie kontroli nad sobą oraz radości z życia.

 

 

 

STATYSTYKI: Komenda Stołeczna Policji Wydział Wywiadu Kryminalnego
http://bip.ksp.policja.gov.pl/ksp/statystyki

 

 

 

 

Dlaczego terapia online z trzymsie.pl?

Pomożemy Ci wygrać z lękiem, natręctwami, depresją, chorobą afektywną dwubiegunową, zaburzeniami odżywiania, uzależnieniami oraz traumami. Wesprzemy Cię także w przypadku problemów związanych z relacjami z innymi, niską samooceną, brakiem motywacji, stresem czy bezsennością, w momencie ważnych zmian życiowych takich jak emigracja, macierzyństwo czy poszukiwanie nowej pracy i trudnych sytuacjach życiowych. Prowadzimy psychoterapię online w nurcie poznawczo-behawioralnym, o najlepiej udowodnionej skuteczności. Jedna sesja terapii trwa 50 minut i kosztuje 140-180 zł.

W trzymsie.pl lubimy konkrety. Naszym celem jest, aby skutecznie pomóc w Twoim problemie.

Umów się na sesję