Nerwica, lęki, natręctwa

  • Witajcie, postanowiłem "spiąć" moje dotychczasowe wpisy blogowe, żeby się łatwiej czytało:). Jak tak teraz czytałem, to trochę się rzeczy powtarza, no ale nic, mam nadzieję, że Wam pomogą coś te wpisy. Oto one: nerwica początek ; czy mam nerwicę? ; leki ; terapia ; nerwica, lęk, natręctwa-pytania i odpowiedzi na temat ; chłopak z fobią społeczną i natręctwami ; terapia poznawczo-behawioralna ; Po terapii ; lęki i natręctwa, wygrana ; lek na lęki No i teraz pojawia się pytanie, jak się czuję teraz-już długi czas po terapii, leki też już dawno odstawione. Najprostsza odpowiedź, to normalnie. Nerwica-lęki, natręctwa, objawy somatyczne-była czymś, co zajmowało mi cały czas głowę, były tylko pojedyncze momenty zapomnienia. Byłem przekonany, że jak wygrałem już z nerwicą, to było zaraz po psychoterapii skończonej, to teraz będę na haju cały czas ze szczęścia:). A człowiek jest jednak tak skonstruowany (i to chyba dobrze), że szybko przystosowuje się do nowych sytuacji (szczególnie tych dobrych:)) i szuka kolejnych wyzwań itp. Chcę przez to powiedzieć, że całkowicie rozumiem (aczkolwiek nie popieram tego:)) osoby, które po skończonej psychoterapii, po wyzwoleniu się od nerwicy, nie piszą w internecie jak to zrobić. To jest tak, że jednak chce się jak najszybciej o tym zapomnieć, chce się nadrobić te stracone chwile i całkowicie rzuca się w wir tego tzw. życia. Jest to jednocześnie objaw całkowitego wyzdrowienia paradoksalnie. Ja cały czas niejako sztucznie przywołuję sobie ten stan ducha z czasu nerwicy, żeby przypomnieć sobie, że jest to choroba, tak jak wszystkie zaburzenia psychiczne, najgorsza z istniejących chyba. Dlatego, że jej nie widać, dlatego, że jak już się ją ma, to zajmuje 90% Twoich myśli, Twojego życia. Jest to niejako choroba "idealna"-Ty stajesz się w najgorszych momentach nerwicą, lękiem, natręctwami, poza tym nie ma nic. P.S Często czytam pytania o najlepszy lek na lęki-nie dziwi mnie to, bo zawsze próbowałem również znaleźć ten "idealny" lek. Ale jeszcze raz zaznaczam, ze lek da ulgę, z dobrze dobranym myślę, że można nawet całe życie bez terapii całkiem normalnie przeżyć, ale zawsze gdzieś tam w tyle głowy zostanie myśl, że nerwica jest tylko zaleczona a nie wyleczona-no i tutaj pomoże tylko psychoterapia poznawczo-behawioralna, a co najmniej dokładne zaznajomienie się z profesjonalnych poradników (najlepiej poleconych przez psychiatrę) czym ta nerwica, depresja, lęki, natręctwa są, jakie są ich mechanizmy. Samoświadomość to też duża składowa sukcesu. No i apel, którego nigdy za wiele-nie bójcie się leków, czasem bez nich się nie da.

     

    Trzymajcie się

7 comments
  • larisa
    larisa Paolo jestem właśnie na samym początku Twojej, na szczęście już zakończonej, drogi - idę jutro do lekarza!!! :)
    December 6, 2010
  • jadzia
    jadzia Wreszcie mogę pisać. Lek zaczął działać.Ja z nerwicą i depresją zmagam się od 10 lat. Pojawiła się tak po 20-ce. Był etap afobamu , xanaxu. Potem, po cudownym ozdrowieniu, po kilku latach powróciło i dołączyła depresja. Tu leczono mnie ,kilka lat, seroxa...  more
    January 5, 2011 - 1 likes this
  • scared
    scared jadzia, masz dobry tok myslenia:) mysle ze z nerwicy najskuteczniej moze wyleczyc wlasnie psychoterpia, bo zmienia ona sposob myslenia, postrzegania swiata, co wplywa pozniej na zmiane procesow chemicznych i powiazan nerwowych w mozgu, a po samych lekach ...  more
    January 6, 2011
  • Małgorzata Wudarczyk
    Małgorzata Wudarczyk Gratuluję z calego serca dobrego nastroju i prawdziwie "dobrej roboty" na tym portalu. Pozdrawiam
    :-)
    March 22, 2011